Formuły i funkcje cz. 1a: formuły macierzowe rozlewane

Breaking news :-) Niedawno firma Microsoft zapowiedziała rewolucyjną zmianę w sposobie działania funkcji tablicowych – mają się same rozlewać do tylu komórek, ile to konieczne. Nie trzeba będzie już wcześniej zaznaczać docelowego obszaru i wciskać kombinacji klawiszy Ctrl-Shift-Enter. Ma się to nazywać chyba rozlewaniem (na razie wiadomo tylko tyle, że w jęz. ang. to będzie spilling). Zanosi się na absolutnie rewolucyjną zmianę i w wygodzie używania formuł macierzowych i w ich elastyczności i w tym, że jeszcze bardziej spektakularne efekty będzie można jeszcze szybciej uzyskać. Mają dojść nowe funkcje w formułach (tablicowych, ale jakby zwyczajnych – same się rozleją!), pozwalające np. na odfiltrowanie danych i ich od razu posortowanie wg wskazanej kolumny.

Co ciekawe: ma być też możliwość odwołania się do macierzy o nieznanej z góry wielkości! Podobno ma to być adres np. „F5#”, który ma zastąpić np. F5:H67, a może F5:J89 itp., tzn. macierz/zakres zaczynający się od F5 i rozciągający się (rozlaną formułą) nie wiadomo z góry dokąd. Bardzo ekscytujące to jest! Nieważne jaka duża macierz – wiem tylko, że zaczyna się w F5: weź mi no ją Excelu posortuj, itp. Zawsze dotąd należało znać pełne wymiary!